Sposób na Wewnętrznego Krytyka
 

Być może zdarzyła Ci się nieraz taka sytuacja, że chcesz osiągnąć jakiś cel, zadziałać, jednak coś Cię przed tym powstrzymuje. W Twojej głowie odzywają się głosy, które skutecznie zniechęcają Cię do zrealizowania swojego celu i utwierdzają w przekonaniu, że Ci nie wyjdzie. Taki głos to właśnie

Wewnętrzny krytyk

i teraz zaczynamy z nim walczyć.

Nie ważne czyj jest to głos, czy Twoich "opiekuńczych" rodziców, wychowawców, przełożonych, czy może nawet Twój własny, ważne, żeby się go pozbyć, żeby przestał Cię ograniczać.

Jeżeli masz takiego Wewnętrznego Krytyka, który mówi Ci na przykład "to nie wyjdzie", albo "Tobie się nie uda", "szkoda zachodu"... to pomyśl o nim teraz i przywołaj go, niech przyjdzie do Ciebie i robi swoje, na razie jeszcze niczego się nie spodziewa...

Kiedy słyszysz już swojego Wewnętrznego Krytyka, zacznij, jedna po drugiej, wyodrębniać poszczególne submodalności słuchowe tego głosu. Zastanów się więc:

- z którego miejsca dochodzi (często będzie to środek Twojej głowy),

- czy to Twój własny głos, czy może kogoś innego (kogo?),

- uświadom sobie jego barwę, wysokość, ton, tempo mówienia, przeznacz na to tyle czasu, ile potrzebujesz...

Wykopujemy Krytyka

Zacznij teraz stopniowo zmieniać poszczególne submodalności tego wewnętrznego głosu.

* najpierw, jeżeli jest on w środku Twojej głowy, wyjmij go na zewnątrz i przenieś poza siebie, do tyłu, do przodu, z boku, w dół (pod krzesło jeśli siedzisz),

* zacznij również zmieniać jego ton, barwę, tempo, niech stanie się wyjątkowo cichym szeptem, a teraz grzmiąco głośnym basowym hukiem, niech mówi wyjątkowo wolno, albo wyjątkowo szybko (jak zwolniona lub przyspieszona taśma magnetofonowa), może to również być głos zalotny, złośliwy, wesoły,

* a co by było, gdyby Twój Krytyk otrzymał nagle głos Kaczora Donalda? A może jakiegoś innego Twojego ulubionego bohatera kreskówek?

* być może warto nadać Krytykowi rytm, np. niech mówi, albo śpiewa w takt melodii macareny lub jakiegoś "przeboju lata",

* możesz też nadać swojemy Krytykowi głos osoby, której całkowicie nie wierzysz i nie ufasz, wybierz sobie kogoś (to łatwe, np. jakiegoś polityka) i niech Twój Krytyk zacznie mówić jego głosem, przekonasz się, że natychmiast przestaniesz mu wierzyć,

Poeksperymentuj, pobaw się swoim Wewnętrznym Krytykiem, potarmoś go na wszystkie strony i w każdy możliwy sposób, zrób to tak, aby jego oddziaływanie na Ciebie stało się jak najmniejsze. Niech to, co mówi zacznie brzmieć w Twoich uszach śmiesznie i nierealnie.

Wykonaj to ćwiczenie tyle razy, ile potrzebujesz, aby całkowicie zneutralizować wpływ przeróżnych wewnętrznych głosów na Twoje samopoczucie. Głosy te utraciły całkowicie pewność siebie, stały się śmieszne, dziecinne, niepoważne.

Od teraz Ty kontrolujesz sytuację! Nikt nie ma prawa psuć Ci zabawy

 
  33248 odwiedzający (75683 wejścia)  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=